poniedziałek, 31 sierpnia 2009
Czy to koniec ciężkich tornistrów wypełnionych podręcznikami?
1 września wejdzie w życie rozporządzenie ministra edukacji narodowej w sprawie bezpiecznych i higienicznych warunków w publicznych i niepublicznych placówkach, zgodnie z którym szkoły podstawowe, gimnazjalne i ponadgimnazjalne będą musiały zorganizować miejsca na podręczniki i szkolne przybory.
- To wcale nie oznacza, że szkoły będą zmuszane do kupowania specjalnych szafek dla uczniów, jak w amerykańskich filmach, ale raczej to, żeby zapewnić miejsca na te podręczniki i przybory szkolne, których uczeń nie musi ze sobą zabierać do domu - powiedziała Szumilas.
Podkreśliła, że rozporządzenie podyktowane jest przede wszystkim troską o najmłodsze dzieci z klas początkowych.
- Trzeba robić wszystko co możliwe, aby zapobiegać wadom postawy, a przecież ciężki tornister, wypełniony podręcznikami i noszony przez najmłodszych uczniów codzienne z domu do szkoły i z powrotem, właśnie może je spowodować - mówiła Szumilas.
Dodała, że MEN już od dłuższego czasu apeluje do nauczycieli i rodziców, aby zwracali uwagę na to, co dzieci wkładają do szkolnych plecaków.
- Dorośli powinni myśleć o tym, żeby planować co dziecko ma wziąć do szkoły, a także w jaki sposób uchronić je przed noszeniem ciężkich rzeczy – mówiła wiceminister.
Szumilas podkreśliła, że nowe rozporządzenie wcale nie musi pociągać za sobą dodatkowych kosztów.
- W tej chwili większość klas ma swoje sale lekcyjne, swoje meble, i można tak je zagospodarować, żeby część przyborów pozostała w tych miejscach, gdzie są. Trzeba je tylko zabezpieczyć i sprawić, żeby były pod ręką - powiedziała wiceminister.
Dodała, że kupowanie szafek nie jest niezbędne, choć przyznała, że to jest bardzo dobre rozwiązanie.
Jak zaznaczyła, w większości szkół podstawowych uczniowie mogą już zostawiać w szkole rzeczy, które są potrzebne na lekcjach, a nie wymagają przenoszenia do domu.
- Takie rozwiązania już tam funkcjonują, także to rozporządzenie nie wprowadza jakiejś rewolucji - powiedziała wiceminister.
Według norm Światowej Organizacji Zdrowia, ciężar tego, co dziecko dźwiga na plecach nie powinien przekraczać 10 proc. jego wagi. Tymczasem kontrole, które organizowały powiatowe stacje sanitarno-epidemiologiczne, pokazały, że ponad 40 proc. dzieci nosi zbyt ciężkie tornistry. We wrześniu Sanepid ma skontrolować wagę szkolnych plecaków.
Źródło: http://ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,39082,wiadomosc.html
Czy to koniec ciężkich tornistrów wypełnionych podręcznikami?
1 września wejdzie w życie rozporządzenie ministra edukacji narodowej w sprawie bezpiecznych i higienicznych warunków w publicznych i niepublicznych placówkach, zgodnie z którym szkoły podstawowe, gimnazjalne i ponadgimnazjalne będą musiały zorganizować miejsca na podręczniki i szkolne przybory.
- To wcale nie oznacza, że szkoły będą zmuszane do kupowania specjalnych szafek dla uczniów, jak w amerykańskich filmach, ale raczej to, żeby zapewnić miejsca na te podręczniki i przybory szkolne, których uczeń nie musi ze sobą zabierać do domu - powiedziała Szumilas.
Podkreśliła, że rozporządzenie podyktowane jest przede wszystkim troską o najmłodsze dzieci z klas początkowych.
- Trzeba robić wszystko co możliwe, aby zapobiegać wadom postawy, a przecież ciężki tornister, wypełniony podręcznikami i noszony przez najmłodszych uczniów codzienne z domu do szkoły i z powrotem, właśnie może je spowodować - mówiła Szumilas.
Dodała, że MEN już od dłuższego czasu apeluje do nauczycieli i rodziców, aby zwracali uwagę na to, co dzieci wkładają do szkolnych plecaków.
- Dorośli powinni myśleć o tym, żeby planować co dziecko ma wziąć do szkoły, a także w jaki sposób uchronić je przed noszeniem ciężkich rzeczy – mówiła wiceminister.
Szumilas podkreśliła, że nowe rozporządzenie wcale nie musi pociągać za sobą dodatkowych kosztów.
- W tej chwili większość klas ma swoje sale lekcyjne, swoje meble, i można tak je zagospodarować, żeby część przyborów pozostała w tych miejscach, gdzie są. Trzeba je tylko zabezpieczyć i sprawić, żeby były pod ręką - powiedziała wiceminister.
Dodała, że kupowanie szafek nie jest niezbędne, choć przyznała, że to jest bardzo dobre rozwiązanie.
Jak zaznaczyła, w większości szkół podstawowych uczniowie mogą już zostawiać w szkole rzeczy, które są potrzebne na lekcjach, a nie wymagają przenoszenia do domu.
- Takie rozwiązania już tam funkcjonują, także to rozporządzenie nie wprowadza jakiejś rewolucji - powiedziała wiceminister.
Według norm Światowej Organizacji Zdrowia, ciężar tego, co dziecko dźwiga na plecach nie powinien przekraczać 10 proc. jego wagi. Tymczasem kontrole, które organizowały powiatowe stacje sanitarno-epidemiologiczne, pokazały, że ponad 40 proc. dzieci nosi zbyt ciężkie tornistry. We wrześniu Sanepid ma skontrolować wagę szkolnych plecaków.
Źródło: http://ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,39082,wiadomosc.html
"FT": Europę nawiedzają duchy imperium
Brytyjski dziennik przypomina, że w poniedziałek do węgierskiego MSZ został wezwany ambasador Słowacji, by wyjaśnił, dlaczego Słowacja odmówiła kilka dni wcześniej wpuszczenia na swoje terytorium prezydenta Węgier Laszlo Solyoma, który chciał jechać do zamieszkanego przez mniejszość węgierską słowackiego Komarna.
Premier Słowacji Robert Fico twierdził, że wizyta Solyoma miała na celu sianie niepokoju wśród przedstawicieli stanowiącej 10 proc. ludności Słowacji mniejszości węgierskiej, a jej termin - w rocznicę inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację z 1968 roku w udziałem wojsk węgierskich - był niefortunnie wybrany. Fico ostrzegł także przed ryzykiem "naruszenia suwerenności Słowacji".
"Ten spór ma swoje tło: Budapeszt od dawna usiłuje umocnić więzi z madziarskimi rodakami w sąsiedniej Rumunii i Słowacji, przyznając im specjalne prawa na samych Węgrzech. Bratysława widzi w tym rewanżystowskie zabiegi, przywodzące na myśl międzywojenną politykę Niemców w Sudetach. Ale bezpośrednim powodem napięcia jest surowa ustawa słowacka, która ma wejść w życie w przyszłym tygodniu, wprowadzająca drastyczne kary za złamanie niejasnych zasad promowania języka słowackiego. Osoby mówiące po węgiersku twierdzą, że narusza ona ich prawa językowe" - pisze "FT".
Dziennik podkreśla, że Komarno to nie Mostar i nie leży na Bałkanach. "Spór ten rodzi jednak wątpliwości dotyczące porozumienia z Schengen (które miało otworzyć większość europejskich granic), OBWE (które nie jest w stanie rozładować tego zatargu) i UE (która odmawia zaangażowania się w tę sprawę). Usuwa też w cień fakt aresztowania Węgrów za brutalne zamordowanie sześciu Romów. Członkostwo w UE sprawiło, że te problemy zostały przyswojone, ale ich nie rozwiązało" - pisze "FT".
Jak zaznacza gazeta, sytuacja jest jeszcze poważniejsza na południu i wschodzie, gdzie poszerzenie UE utknęło w martwym punkcie. "Rosja wykorzystuje mniejszości jako temat strategiczny, by wzmocnić swoją pozycję na Ukrainie, w Mołdawii, krajach bałtyckich i na Kaukazie. Kreml wystąpił z projektem ustawy ułatwiającej zbrojną interwencję w celu obrony rosyjskich obywateli za granicą" - czytamy.
"Samozadowolenie w kwestii mniejszości jest niebezpieczne. Problemy potrafią nabrzmiewać latami, zanim wybuchną. Unia musi domagać się ochrony mniejszości - wewnątrz i na zewnątrz UE - ale przy tym zdecydowanie krytykować ich wykorzystywanie jako tematów zastępczych przez wścibskich postronnych" - kończy "Financial Times".
Źródło: http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/ft-europe-nawiedzaja-duchy-imperium,1358753
Ukończenie gimnazjum nie wpływa na wymiar urlopu
Pracodawcy, którzy zatrudniają młodych podwładnych, coraz częściej mają problemy z ustaleniem, od kiedy muszą udzielać im 26 dni urlopu wypoczynkowego. Do stażu pracy, od którego zależy wymiar urlopu, wlicza się bowiem okresy nauki. Problem w tym, że przepisy kodeksu pracy nie uwzględniają zmian w systemie oświaty i szkolnictwa wyższego.
W rezultacie ukończenie gimnazjum nie wpływa w ogóle na wymiar urlopu, a absolwenci studiów licencjackich otrzymają w tym samym czasie prawo do 26 dni wolnego, co magistrowie (jeśli podejmą pracę w tym samym czasie). Zwróciła na to uwagę Państwowa Inspekcja Pracy. Zdaniem PIP na nowo trzeba ustalić zasady wliczania nauki do stażu pracy, od którego zależy wymiar urlopu.
Obecnie 26 dni urlopu wypoczynkowego przysługuje pracownikom zatrudnionym co najmniej 10 lat. Zgodnie z art. 155 kodeksu pracy do okresu tego wlicza się jednak czas nauki (np. cztery lata za ukończenie średniej szkoły ogólnokształcącej).
- Kodeks mówi jednak o ukończeniu szkół średnich, a po reformie oświaty w Polsce funkcjonują szkoły ponadgimnazjalne, a nie średnie - mówi Małgorzata Ferenc z firmy Ferenc - Doradztwo Personalne i Kadrowe.
Podkreśla, że niedostosowana terminologia wywołuje problemy z ustaleniem, jaki okres nauki należy wliczać do stażu pracy, uprawniającego do dłuższego urlopu. Dodatkowo okresy kształcenia, jakie zgodnie z kodeksem pracy należy wliczać do stażu pracy, różnią się obecnie od faktycznego czasu nauki. Dla przykładu: jeśli podwładny ukończył liceum, do jego stażu pracy trzeba będzie wliczyć cztery lata, choć nauka w takiej szkole trwa obecnie trzy lata.
Przepisy kodeksu pracy nie uwzględniają też faktu, że po reformie oświaty powstały nowe typy szkół, np. gimnazja.
- Na podstawie obecnie obowiązujących przepisów ukończenie gimnazjum nie wpłynie na wymiar urlopu wypoczynkowego dla pracownika - mówi Katarzyna Grzybowska-Dworzecka, prawnik z Kancelarii Michałowski, Stefański Adwokaci.
PIP zwróciła też uwagę, że kodeks pracy nie jest dostosowany do zmian w szkolnictwie wyższym. Zgodnie z art. 155 k.p. z tytułu ukończenia uczelni wyższej do 10-letniego stażu pracy, od którego zależy wymiar urlopu, wlicza się osiem lat. Przepisy te nie rozróżniają studiów licencjackich i magisterskich. Dlatego do stażu pracy absolwentów obu typów studiów wliczać należy osiem lat z tytułu ukończenia szkoły wyższej, choć magistrowie musieli studiować co najmniej dwa lata dłużej od absolwentów studiów licencjackich.
DO STAŻU PRACY, UPRAWNIAJĄCEGO DO URLOPU, WLICZA SIĘ
- 3 lata - za ukończenie zasadniczej szkoły zawodowej (maksymalnie)
- 4 lata - z tytułu ukończenia średniej szkoły ogólnokształcącej
- 5 lat - za ukończenie średniej szkoły zawodowej (maksymalnie)
- 6 lat - z tytułu ukończenia szkoły policealnej
- 8 lat - za ukończenie szkoły wyższej
Łukasz Guza
Źródło: http://fakty.interia.pl/wiadomosci/prasa/news/ukonczenie-gimnazjum-nie-wplywa-na-wymiar-urlopu,1357473
Dokument o żydowskiej szkole
Obraz zostanie wyświetlony w ramach obchodów 65. rocznicy likwidacji przez Niemców Litzmannstadt Ghetto. Cztery dni później "Perecowicze" zostaną pokazani w Warszawie.
Reżyserem filmu jest Sławomir Grunberg, muzykę skomponował Joel Dancyger, a jego pomysłodawcą jest aktorka i piosenkarka Gołda Tencer.
Obraz przedstawia historię uczniów żydowskiej szkoły im. I.L. Pereca, która istniała w Łodzi do 1969 roku. Po jej zamknięciu większość z jej wychowanków, w wyniku wydarzeń marcowych, zmuszona była opuścić Polskę. Dla wielu z nich szkoła była jedynym domem, rodziną, której nigdy nie mieli.
Film ukazuje, jak żyło się w dniach poprzedzających wydarzenia Marca "68 i jest opowieścią o niezwykłej wspólnocie, którą zbudowali uczniowie tej żydowskiej szkoły w powojennej Łodzi. Jej absolwenci regularnie spotykają się, aby dzielić się wspomnieniami.
"Więź, która zrodziła się między nami wtedy, ponad czterdzieści lat temu, nigdy nie została zerwana. Chociaż rozproszyliśmy się po całym świecie, do tej pory utrzymujemy ze sobą kontakt, a odległość, która nas dzieli nie jest w stanie wpłynąć na przyjaźń, która nawiązała się w trudnych okolicznościach" - uważa założycielka Fundacji Shalom i producentka filmu Gołda Tencer.
Niezwykła bliskość Perecowiczów zaowocowała odsłonięciem przy ul. Więckowskiego 13 w Łodzi, gdzie mieściła się szkoła, pamiątkowej tablicy z napisem - "Adres ten jest miejscem na mapie pamięci rozrzuconych po świecie byłych uczniów tej szkoły".
"Niestety młodzi mieszkańcy Łodzi nie wiedzą, czym była ta szkoła, dlatego uznałem, że film należy pokazać przede wszystkim tam, żeby pamiętać i żeby przypomnieć. Jest to kawałek historii tej jednej z czterech kultur Łodzi" - mówi reżyser Sławomir Grunberg.
W uroczystej premierze "Perecowiczów" - obok realizatorów i władz Łodzi - udział weźmie także kilkudziesięciu bohaterów obrazu. Pokaz w Łodzi organizują wspólnie Fundacja Shalom i Urząd Miasta Łodzi. 2 września film zostanie także pokazany w Warszawie na Dużej Scenie Teatru Żydowskiego w ramach VI edycji Festiwalu Kultury Żydowskiej - "Warszawa Singera".
Pion śledczy IPN z Łodzi od dwóch lat prowadzi śledztwo w sprawie publicznego nawoływania przez funkcjonariuszy PRL do nienawiści narodowościowej w celu represji wobec obywateli narodowości żydowskiej w latach 1968-1969 w Łodzi. Chodzi o zbrodnię komunistyczną związaną z antysemicką kampanią władz w okresie marca 1968 roku. W jej wyniku wiele osób uznanych za tzw. syjonistów straciło pracę. Z Polski wyemigrowało ok. 20 tysięcy obywateli pochodzenia żydowskiego.
Źródło: http://film.interia.pl/news/dokument-o-zydowskiej-szkole,1352682
Kolekcja Poczty Powstańczej wciąż przyciąga zwiedzających
"W Muzeum mamy kolekcję Poczty Powstańczej - stemple, znaczki i próby wykonywane podczas ichrobienia, kartki okolicznościowe oraz listy. Liczy ona ok. 300 sztuk, w Duesseldorfie w ubiegłymroku kupiliśmy 150 eksponatów, wcześniej posiadaliśmy także kolekcję pana Kazimierza De Juliena.Generalnie więc ten zbiór można uznać za kompletny i reprezentatywny dla przybliżenia wartościfilatelistycznej Harcerskiej Poczty Polowej" - wyjaśnia w rozmowie z PAP Lang.
Harcerska Poczta Polowa formalnie została powołana na mocy porozumienia Naczelnika Głównej KwateryHarcerstwa z Komendą Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej 4 sierpnia 1944 roku. Tworzyć ją miałanajmłodsza grupa harcerzy Szarych Szeregów, zwana Zawiszakami. Pierwszą pocztę polową zorganizowałharcmistrz Kazimierz Grenda ps. "Granica" w dzielnicy Śródmieście-Południe już 2 sierpnia. Tapoczta działała jednak jedynie na ograniczonym terenie dzielnicy.
4 sierpnia naczelnik Kwatery Głównej Szarych Szeregów hm. por. Stanisław Broniewski ps. "Orsza"postanowił powołać do życia Harcerską Pocztę Polową dla terenu całego miasta. Główny Urząd Pocztowymieścił się przy ul. Świętokrzyskiej nr 28. Poza nim istniało jeszcze siedem urzędów pocztowych wróżnych dzielnicach Warszawy: nr 2 na ul. Szpitalnej, nr 3 na pl. Napoleona, nr 4 na ul. Okólnik,nr 5 na ul. Czerniakowskiej, nr 6 na ul. Krasickiego, nr 7 na ul. Wilczej i nr 8 na ul. Żelaznej.
Skrzynki pocztowe z wizerunkiem lilijki i napisem "Harcerska Poczta Polowa" zostały rozlokowane w40 punktach miasta. 9 sierpnia ukazał się komunikat Polskiej Agencji Telegraficznej informujący ozasadach działania Harcerskiej Poczty Polowej, a 11 sierpnia Komenda Warszawskiego Okręgu AKzatwierdziła jej działanie rozkazem nr 14 pkt.10/VI - Poczta Polowa.
Powszechny wzrost zainteresowania historią Poczty Powstańczej nastąpił na początku ubiegłego roku,kiedy filatelistyczno-numizmatyczny dom aukcyjny Ulrich Felzmann Briefmarken Auktionen wDuesseldorfie wystawił na licytację 123 eksponaty z powstańczej kolekcji, które kupiło MuzeumPowstania Warszawskiego.
"Po zakupie kolekcji w Duesseldorfie spotkaliśmy się z dużym zainteresowaniem eksponatami oraz zdeklaracjami przekazania lub odsprzedania nam kolejnych eksponatów ze zbiorów rodzinnych. Wieleosób zdało sobie wówczas sprawę, że gdzieś w swoich zbiorach mają coś ważnego. Eksponaty z regułyprzekazywali najbliżsi ich adresatów bądź nawet same osoby, do których Poczta Powstańcza byłaskierowana" - mówiła Lang.
Jak poinformowała, przez kilkanaście miesięcy, które minęły od zakupu kolekcji z Duesseldorfu,Muzeum otrzymało w darze ok. 30 pozycji. "Takim najciekawszym zbiorem było sześć listów, którepisała sanitariuszka Zgrupowania Kryska, Danuta Kryst ps. Marta, do swojego narzeczonegoStefana Hahna, powstańczego łącznościowca. Marta pracowała w szpitalu powstańczym na Czerniakowiei na Wilanowie. Przekazane listy obrazują jej pracę, kontakty z bliskimi oraz prywatne relacje znarzeczonym. W tym przypadku jakoś się udało, że te listy nie są tak króciutkie, jak wymagałainstrukcja, ale są pełniejsze i dłuższe" - relacjonowała Lang.
Źródło: http://ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,39041,wiadomosc.html
niedziela, 30 sierpnia 2009
Dokument o żydowskiej szkole
Obraz zostanie wyświetlony w ramach obchodów 65. rocznicy likwidacji przez Niemców Litzmannstadt Ghetto. Cztery dni później "Perecowicze" zostaną pokazani w Warszawie.
Reżyserem filmu jest Sławomir Grunberg, muzykę skomponował Joel Dancyger, a jego pomysłodawcą jest aktorka i piosenkarka Gołda Tencer.
Obraz przedstawia historię uczniów żydowskiej szkoły im. I.L. Pereca, która istniała w Łodzi do 1969 roku. Po jej zamknięciu większość z jej wychowanków, w wyniku wydarzeń marcowych, zmuszona była opuścić Polskę. Dla wielu z nich szkoła była jedynym domem, rodziną, której nigdy nie mieli.
Film ukazuje, jak żyło się w dniach poprzedzających wydarzenia Marca "68 i jest opowieścią o niezwykłej wspólnocie, którą zbudowali uczniowie tej żydowskiej szkoły w powojennej Łodzi. Jej absolwenci regularnie spotykają się, aby dzielić się wspomnieniami.
"Więź, która zrodziła się między nami wtedy, ponad czterdzieści lat temu, nigdy nie została zerwana. Chociaż rozproszyliśmy się po całym świecie, do tej pory utrzymujemy ze sobą kontakt, a odległość, która nas dzieli nie jest w stanie wpłynąć na przyjaźń, która nawiązała się w trudnych okolicznościach" - uważa założycielka Fundacji Shalom i producentka filmu Gołda Tencer.
Niezwykła bliskość Perecowiczów zaowocowała odsłonięciem przy ul. Więckowskiego 13 w Łodzi, gdzie mieściła się szkoła, pamiątkowej tablicy z napisem - "Adres ten jest miejscem na mapie pamięci rozrzuconych po świecie byłych uczniów tej szkoły".
"Niestety młodzi mieszkańcy Łodzi nie wiedzą, czym była ta szkoła, dlatego uznałem, że film należy pokazać przede wszystkim tam, żeby pamiętać i żeby przypomnieć. Jest to kawałek historii tej jednej z czterech kultur Łodzi" - mówi reżyser Sławomir Grunberg.
W uroczystej premierze "Perecowiczów" - obok realizatorów i władz Łodzi - udział weźmie także kilkudziesięciu bohaterów obrazu. Pokaz w Łodzi organizują wspólnie Fundacja Shalom i Urząd Miasta Łodzi. 2 września film zostanie także pokazany w Warszawie na Dużej Scenie Teatru Żydowskiego w ramach VI edycji Festiwalu Kultury Żydowskiej - "Warszawa Singera".
Pion śledczy IPN z Łodzi od dwóch lat prowadzi śledztwo w sprawie publicznego nawoływania przez funkcjonariuszy PRL do nienawiści narodowościowej w celu represji wobec obywateli narodowości żydowskiej w latach 1968-1969 w Łodzi. Chodzi o zbrodnię komunistyczną związaną z antysemicką kampanią władz w okresie marca 1968 roku. W jej wyniku wiele osób uznanych za tzw. syjonistów straciło pracę. Z Polski wyemigrowało ok. 20 tysięcy obywateli pochodzenia żydowskiego.
Źródło: http://film.interia.pl/news/dokument-o-zydowskiej-szkole,1352682
www.gry.poszkole.pl
Źródło: http://www.naleniucha.pl/internet-and-technologies/gaming/1921481-www-gry-poszkole-pl/
sobota, 29 sierpnia 2009
www.szkolafilmowa.pl
Źródło: http://www.naleniucha.pl/internet-and-technologies/universities-research-institutions/1923013-www-szkolafilmowa-pl/
Imózgi w e-szkole
„Naukowcy dowiedli, że mózg zmienia się pod wpływem Internetu. Dlatego młodzież, która dorasta w symbiozie z wirtualnym światem, myśli i postępuje inaczej niż poprzednie pokolenia. Do tej nowej generacji trzeba dopasować teraz szkoły, bo w obecnym wydaniu nie ma sensu."- od takiej tezy rozpoczyna się artykuł w wrześniowym Focusie.Autorka- Joanna Nikodemska- przedstawia kilka niezwykle ciekawych, wręcz awangardowych projektów realizowanych w szkołach w różnych krajach. Pomysły te maja odmłodzić skostniałą dydaktykę szkolną, sprawić, by była przyjazna młodemu pokoleniu, które zgodnie z tezą zapisaną na początku rozwija się w symbiozie z Internetem. Ponieważ dzieci są dziś przyzwyczajone do dużej ilości bodźców, tradycyjne lekcje są dla nich zbyt monotonne, zwłaszcza gdy prowadza je nauczyciele posługujący się przestarzałym językiem, niedostrzegający możliwości , jakie nauce stwarza technologia. Chcą uczyć tak, jak byli uczeni.
Uczniowie widzą świat poprzez pryzmat elektronicznych urządzeń. szkoła powinna więc wykorzystać te media do nauczenia dzieci mądrego korzystania z zasobów oraz do rozwiązywania problemów społecznych. Dzieci powinny nauczyć się nie tylko czerpać z nich rozrywkę, ale także za ich pomocą zbierać informacje, dokonywać analiz, syntez, ocen i tworzyć nową wiedzę.
W Europie dąży się do redukowania ilości dzieci w klasach, w Polsce dochodzi do zjawiska odwrotnego- normą stają się klasy przepełnione – po 35 osób. W takich zatłoczonych klasach coraz częściej to najlepsi uczniowie (zwłaszcza w liceum) wybierają drogę nauki w domu, przychodząc jedynie na sprawdziany. Mądry nauczyciel powinien ten wybór zaakceptować, bo mniej uczniów w klasie, to lepszy dostęp do tych słabszych, wymagających pomocy.
O zaletach nauki w domu przekonuje się coraz więcej rodziców. Jako przykład można podać Christophera Paoliniego, który nigdy nie uczęszczał do tradycyjnej szkoły. Dzięki temu uczył się tego, co go naprawdę ciekawiło, miał czas na czytanie książek i na pisanie. Jako 15- latek wydał powieść fantasy „Eragon", która stała się światowym hitem.
Artykuł powinien stać się lekturą obowiązkową każdego dyrektora szkoły i wszystkich decydujących o losach polskich uczniów.
Źródło: http://www.naleniucha.pl/social-sciences/education/1923534-im%C3%B3zgi-szkole/
www.gry.poszkole.pl
Źródło: http://www.naleniucha.pl/internet-and-technologies/gaming/1921481-www-gry-poszkole-pl/
sztuka - nauka - architektura
CENTRUM SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ ZAMEK UJAZDOWSKI
ul. Jazdów 2, 00-467 Warszawa
/
- -
Otwarcie wystawy: poniedziałek 10 sierpnia, godz. 18.00
Artyści: Janek Simon, Agnieszka Kurant, Oskar Dawicki
Naukowcy: Prof. Andrzej Nowak i Archiwum Niezwykle Rzadkich Zdarzeń, Luc Steels
Architekci: Aleksandra Wasilkowska (współpraca: Michał Piasecki), Yona Friedman, Francois Roche
Kurator: Łukasz Ronduda
oraz:
Teoretyk kultury: Edwin Bendyk; Graficy: Kasia Korczak / Boy Verecken
czynna do 20.09
1 zŹródło: http://kultura.wp.pl/title,sztuka-nauka-architektura,wid,11369239,wiadomosc.html
Imózgi w e-szkole
„Naukowcy dowiedli, że mózg zmienia się pod wpływem Internetu. Dlatego młodzież, która dorasta w symbiozie z wirtualnym światem, myśli i postępuje inaczej niż poprzednie pokolenia. Do tej nowej generacji trzeba dopasować teraz szkoły, bo w obecnym wydaniu nie ma sensu."- od takiej tezy rozpoczyna się artykuł w wrześniowym Focusie.Autorka- Joanna Nikodemska- przedstawia kilka niezwykle ciekawych, wręcz awangardowych projektów realizowanych w szkołach w różnych krajach. Pomysły te maja odmłodzić skostniałą dydaktykę szkolną, sprawić, by była przyjazna młodemu pokoleniu, które zgodnie z tezą zapisaną na początku rozwija się w symbiozie z Internetem. Ponieważ dzieci są dziś przyzwyczajone do dużej ilości bodźców, tradycyjne lekcje są dla nich zbyt monotonne, zwłaszcza gdy prowadza je nauczyciele posługujący się przestarzałym językiem, niedostrzegający możliwości , jakie nauce stwarza technologia. Chcą uczyć tak, jak byli uczeni.
Uczniowie widzą świat poprzez pryzmat elektronicznych urządzeń. szkoła powinna więc wykorzystać te media do nauczenia dzieci mądrego korzystania z zasobów oraz do rozwiązywania problemów społecznych. Dzieci powinny nauczyć się nie tylko czerpać z nich rozrywkę, ale także za ich pomocą zbierać informacje, dokonywać analiz, syntez, ocen i tworzyć nową wiedzę.
W Europie dąży się do redukowania ilości dzieci w klasach, w Polsce dochodzi do zjawiska odwrotnego- normą stają się klasy przepełnione – po 35 osób. W takich zatłoczonych klasach coraz częściej to najlepsi uczniowie (zwłaszcza w liceum) wybierają drogę nauki w domu, przychodząc jedynie na sprawdziany. Mądry nauczyciel powinien ten wybór zaakceptować, bo mniej uczniów w klasie, to lepszy dostęp do tych słabszych, wymagających pomocy.
O zaletach nauki w domu przekonuje się coraz więcej rodziców. Jako przykład można podać Christophera Paoliniego, który nigdy nie uczęszczał do tradycyjnej szkoły. Dzięki temu uczył się tego, co go naprawdę ciekawiło, miał czas na czytanie książek i na pisanie. Jako 15- latek wydał powieść fantasy „Eragon", która stała się światowym hitem.
Artykuł powinien stać się lekturą obowiązkową każdego dyrektora szkoły i wszystkich decydujących o losach polskich uczniów.
Źródło: http://www.naleniucha.pl/social-sciences/education/1923534-im%C3%B3zgi-szkole/
www.szkolafilmowa.pl
Źródło: http://www.naleniucha.pl/internet-and-technologies/universities-research-institutions/1923013-www-szkolafilmowa-pl/
piątek, 28 sierpnia 2009
www.gry.poszkole.pl
Źródło: http://www.naleniucha.pl/internet-and-technologies/gaming/1921481-www-gry-poszkole-pl/
Zakaz uścisku dłoni w szkole z obawy przed A/H1N1
Zobacz także: Zakaz ma obowiązywać od nowego roku szkolnego, który w Szwecji zaczyna się w połowie sierpnia, do odwołania. Dyrekcja szkoły chce w ten sposób przyczynić się do ograniczenia spodziewanego wzrostu liczby zarażeń wirusem tzw. świńskiej grypy.
if(typeof isSrd05=="undefined"){NPB("005");}
if (NJB("srodtekst") && typeof isSrd05=="undefined"){document.getElementById("rekSrd05").style.display="block";var isSrd05=true;}Jak podaje regionalny portal informacyjny "Dalarnas Tidningar", wśród pedagogów panujeniezrozumienie dla nowego zarządzenia. "Trudno jest wykonywać swoją pracę, kiedy nie można nawet podejść do ucznia" - powiedział cytowany przez portal nauczyciel szóstej klasy.Już wcześniej władze regionu Dalarna opublikowały ogólne zalecenia dotyczące higieny w szkołach w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa A/H1N1. Jednak konkretny sposób wdrożenia wytycznych pozostawiono w gestii poszczególnych placówek. PAP/akl/ ksaj/ ro/
Źródło: http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,Zakaz-uscisku-dloni-w-szkole-z-obawy-przed-AH1N1,wid,11410964,wiadomosc.html
sztuka - nauka - architektura
CENTRUM SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ ZAMEK UJAZDOWSKI
ul. Jazdów 2, 00-467 Warszawa
/
- -
Otwarcie wystawy: poniedziałek 10 sierpnia, godz. 18.00
Artyści: Janek Simon, Agnieszka Kurant, Oskar Dawicki
Naukowcy: Prof. Andrzej Nowak i Archiwum Niezwykle Rzadkich Zdarzeń, Luc Steels
Architekci: Aleksandra Wasilkowska (współpraca: Michał Piasecki), Yona Friedman, Francois Roche
Kurator: Łukasz Ronduda
oraz:
Teoretyk kultury: Edwin Bendyk; Graficy: Kasia Korczak / Boy Verecken
czynna do 20.09
1 zŹródło: http://kultura.wp.pl/title,sztuka-nauka-architektura,wid,11369239,wiadomosc.html
sztuka - nauka - architektura
CENTRUM SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ ZAMEK UJAZDOWSKI
ul. Jazdów 2, 00-467 Warszawa
/
- -
Otwarcie wystawy: poniedziałek 10 sierpnia, godz. 18.00
Artyści: Janek Simon, Agnieszka Kurant, Oskar Dawicki
Naukowcy: Prof. Andrzej Nowak i Archiwum Niezwykle Rzadkich Zdarzeń, Luc Steels
Architekci: Aleksandra Wasilkowska (współpraca: Michał Piasecki), Yona Friedman, Francois Roche
Kurator: Łukasz Ronduda
oraz:
Teoretyk kultury: Edwin Bendyk; Graficy: Kasia Korczak / Boy Verecken
czynna do 20.09
1 zŹródło: http://kultura.wp.pl/title,sztuka-nauka-architektura,wid,11369239,wiadomosc.html
Imózgi w e-szkole
„Naukowcy dowiedli, że mózg zmienia się pod wpływem Internetu. Dlatego młodzież, która dorasta w symbiozie z wirtualnym światem, myśli i postępuje inaczej niż poprzednie pokolenia. Do tej nowej generacji trzeba dopasować teraz szkoły, bo w obecnym wydaniu nie ma sensu."- od takiej tezy rozpoczyna się artykuł w wrześniowym Focusie.Autorka- Joanna Nikodemska- przedstawia kilka niezwykle ciekawych, wręcz awangardowych projektów realizowanych w szkołach w różnych krajach. Pomysły te maja odmłodzić skostniałą dydaktykę szkolną, sprawić, by była przyjazna młodemu pokoleniu, które zgodnie z tezą zapisaną na początku rozwija się w symbiozie z Internetem. Ponieważ dzieci są dziś przyzwyczajone do dużej ilości bodźców, tradycyjne lekcje są dla nich zbyt monotonne, zwłaszcza gdy prowadza je nauczyciele posługujący się przestarzałym językiem, niedostrzegający możliwości , jakie nauce stwarza technologia. Chcą uczyć tak, jak byli uczeni.
Uczniowie widzą świat poprzez pryzmat elektronicznych urządzeń. szkoła powinna więc wykorzystać te media do nauczenia dzieci mądrego korzystania z zasobów oraz do rozwiązywania problemów społecznych. Dzieci powinny nauczyć się nie tylko czerpać z nich rozrywkę, ale także za ich pomocą zbierać informacje, dokonywać analiz, syntez, ocen i tworzyć nową wiedzę.
W Europie dąży się do redukowania ilości dzieci w klasach, w Polsce dochodzi do zjawiska odwrotnego- normą stają się klasy przepełnione – po 35 osób. W takich zatłoczonych klasach coraz częściej to najlepsi uczniowie (zwłaszcza w liceum) wybierają drogę nauki w domu, przychodząc jedynie na sprawdziany. Mądry nauczyciel powinien ten wybór zaakceptować, bo mniej uczniów w klasie, to lepszy dostęp do tych słabszych, wymagających pomocy.
O zaletach nauki w domu przekonuje się coraz więcej rodziców. Jako przykład można podać Christophera Paoliniego, który nigdy nie uczęszczał do tradycyjnej szkoły. Dzięki temu uczył się tego, co go naprawdę ciekawiło, miał czas na czytanie książek i na pisanie. Jako 15- latek wydał powieść fantasy „Eragon", która stała się światowym hitem.
Artykuł powinien stać się lekturą obowiązkową każdego dyrektora szkoły i wszystkich decydujących o losach polskich uczniów.
Źródło: http://www.naleniucha.pl/social-sciences/education/1923534-im%C3%B3zgi-szkole/
Imózgi w e-szkole
„Naukowcy dowiedli, że mózg zmienia się pod wpływem Internetu. Dlatego młodzież, która dorasta w symbiozie z wirtualnym światem, myśli i postępuje inaczej niż poprzednie pokolenia. Do tej nowej generacji trzeba dopasować teraz szkoły, bo w obecnym wydaniu nie ma sensu."- od takiej tezy rozpoczyna się artykuł w wrześniowym Focusie.Autorka- Joanna Nikodemska- przedstawia kilka niezwykle ciekawych, wręcz awangardowych projektów realizowanych w szkołach w różnych krajach. Pomysły te maja odmłodzić skostniałą dydaktykę szkolną, sprawić, by była przyjazna młodemu pokoleniu, które zgodnie z tezą zapisaną na początku rozwija się w symbiozie z Internetem. Ponieważ dzieci są dziś przyzwyczajone do dużej ilości bodźców, tradycyjne lekcje są dla nich zbyt monotonne, zwłaszcza gdy prowadza je nauczyciele posługujący się przestarzałym językiem, niedostrzegający możliwości , jakie nauce stwarza technologia. Chcą uczyć tak, jak byli uczeni.
Uczniowie widzą świat poprzez pryzmat elektronicznych urządzeń. szkoła powinna więc wykorzystać te media do nauczenia dzieci mądrego korzystania z zasobów oraz do rozwiązywania problemów społecznych. Dzieci powinny nauczyć się nie tylko czerpać z nich rozrywkę, ale także za ich pomocą zbierać informacje, dokonywać analiz, syntez, ocen i tworzyć nową wiedzę.
W Europie dąży się do redukowania ilości dzieci w klasach, w Polsce dochodzi do zjawiska odwrotnego- normą stają się klasy przepełnione – po 35 osób. W takich zatłoczonych klasach coraz częściej to najlepsi uczniowie (zwłaszcza w liceum) wybierają drogę nauki w domu, przychodząc jedynie na sprawdziany. Mądry nauczyciel powinien ten wybór zaakceptować, bo mniej uczniów w klasie, to lepszy dostęp do tych słabszych, wymagających pomocy.
O zaletach nauki w domu przekonuje się coraz więcej rodziców. Jako przykład można podać Christophera Paoliniego, który nigdy nie uczęszczał do tradycyjnej szkoły. Dzięki temu uczył się tego, co go naprawdę ciekawiło, miał czas na czytanie książek i na pisanie. Jako 15- latek wydał powieść fantasy „Eragon", która stała się światowym hitem.
Artykuł powinien stać się lekturą obowiązkową każdego dyrektora szkoły i wszystkich decydujących o losach polskich uczniów.
Źródło: http://www.naleniucha.pl/social-sciences/education/1923534-im%C3%B3zgi-szkole/
środa, 26 sierpnia 2009
Dokument o żydowskiej szkole
Obraz zostanie wyświetlony w ramach obchodów 65. rocznicy likwidacji przez Niemców Litzmannstadt Ghetto. Cztery dni później "Perecowicze" zostaną pokazani w Warszawie.
Reżyserem filmu jest Sławomir Grunberg, muzykę skomponował Joel Dancyger, a jego pomysłodawcą jest aktorka i piosenkarka Gołda Tencer.
Obraz przedstawia historię uczniów żydowskiej szkoły im. I.L. Pereca, która istniała w Łodzi do 1969 roku. Po jej zamknięciu większość z jej wychowanków, w wyniku wydarzeń marcowych, zmuszona była opuścić Polskę. Dla wielu z nich szkoła była jedynym domem, rodziną, której nigdy nie mieli.
Film ukazuje, jak żyło się w dniach poprzedzających wydarzenia Marca "68 i jest opowieścią o niezwykłej wspólnocie, którą zbudowali uczniowie tej żydowskiej szkoły w powojennej Łodzi. Jej absolwenci regularnie spotykają się, aby dzielić się wspomnieniami.
"Więź, która zrodziła się między nami wtedy, ponad czterdzieści lat temu, nigdy nie została zerwana. Chociaż rozproszyliśmy się po całym świecie, do tej pory utrzymujemy ze sobą kontakt, a odległość, która nas dzieli nie jest w stanie wpłynąć na przyjaźń, która nawiązała się w trudnych okolicznościach" - uważa założycielka Fundacji Shalom i producentka filmu Gołda Tencer.
Niezwykła bliskość Perecowiczów zaowocowała odsłonięciem przy ul. Więckowskiego 13 w Łodzi, gdzie mieściła się szkoła, pamiątkowej tablicy z napisem - "Adres ten jest miejscem na mapie pamięci rozrzuconych po świecie byłych uczniów tej szkoły".
"Niestety młodzi mieszkańcy Łodzi nie wiedzą, czym była ta szkoła, dlatego uznałem, że film należy pokazać przede wszystkim tam, żeby pamiętać i żeby przypomnieć. Jest to kawałek historii tej jednej z czterech kultur Łodzi" - mówi reżyser Sławomir Grunberg.
W uroczystej premierze "Perecowiczów" - obok realizatorów i władz Łodzi - udział weźmie także kilkudziesięciu bohaterów obrazu. Pokaz w Łodzi organizują wspólnie Fundacja Shalom i Urząd Miasta Łodzi. 2 września film zostanie także pokazany w Warszawie na Dużej Scenie Teatru Żydowskiego w ramach VI edycji Festiwalu Kultury Żydowskiej - "Warszawa Singera".
Pion śledczy IPN z Łodzi od dwóch lat prowadzi śledztwo w sprawie publicznego nawoływania przez funkcjonariuszy PRL do nienawiści narodowościowej w celu represji wobec obywateli narodowości żydowskiej w latach 1968-1969 w Łodzi. Chodzi o zbrodnię komunistyczną związaną z antysemicką kampanią władz w okresie marca 1968 roku. W jej wyniku wiele osób uznanych za tzw. syjonistów straciło pracę. Z Polski wyemigrowało ok. 20 tysięcy obywateli pochodzenia żydowskiego.
Źródło: http://film.interia.pl/news/dokument-o-zydowskiej-szkole,1352682
Ukończenie gimnazjum nie wpływa na wymiar urlopu
Pracodawcy, którzy zatrudniają młodych podwładnych, coraz częściej mają problemy z ustaleniem, od kiedy muszą udzielać im 26 dni urlopu wypoczynkowego. Do stażu pracy, od którego zależy wymiar urlopu, wlicza się bowiem okresy nauki. Problem w tym, że przepisy kodeksu pracy nie uwzględniają zmian w systemie oświaty i szkolnictwa wyższego.
W rezultacie ukończenie gimnazjum nie wpływa w ogóle na wymiar urlopu, a absolwenci studiów licencjackich otrzymają w tym samym czasie prawo do 26 dni wolnego, co magistrowie (jeśli podejmą pracę w tym samym czasie). Zwróciła na to uwagę Państwowa Inspekcja Pracy. Zdaniem PIP na nowo trzeba ustalić zasady wliczania nauki do stażu pracy, od którego zależy wymiar urlopu.
Obecnie 26 dni urlopu wypoczynkowego przysługuje pracownikom zatrudnionym co najmniej 10 lat. Zgodnie z art. 155 kodeksu pracy do okresu tego wlicza się jednak czas nauki (np. cztery lata za ukończenie średniej szkoły ogólnokształcącej).
- Kodeks mówi jednak o ukończeniu szkół średnich, a po reformie oświaty w Polsce funkcjonują szkoły ponadgimnazjalne, a nie średnie - mówi Małgorzata Ferenc z firmy Ferenc - Doradztwo Personalne i Kadrowe.
Podkreśla, że niedostosowana terminologia wywołuje problemy z ustaleniem, jaki okres nauki należy wliczać do stażu pracy, uprawniającego do dłuższego urlopu. Dodatkowo okresy kształcenia, jakie zgodnie z kodeksem pracy należy wliczać do stażu pracy, różnią się obecnie od faktycznego czasu nauki. Dla przykładu: jeśli podwładny ukończył liceum, do jego stażu pracy trzeba będzie wliczyć cztery lata, choć nauka w takiej szkole trwa obecnie trzy lata.
Przepisy kodeksu pracy nie uwzględniają też faktu, że po reformie oświaty powstały nowe typy szkół, np. gimnazja.
- Na podstawie obecnie obowiązujących przepisów ukończenie gimnazjum nie wpłynie na wymiar urlopu wypoczynkowego dla pracownika - mówi Katarzyna Grzybowska-Dworzecka, prawnik z Kancelarii Michałowski, Stefański Adwokaci.
PIP zwróciła też uwagę, że kodeks pracy nie jest dostosowany do zmian w szkolnictwie wyższym. Zgodnie z art. 155 k.p. z tytułu ukończenia uczelni wyższej do 10-letniego stażu pracy, od którego zależy wymiar urlopu, wlicza się osiem lat. Przepisy te nie rozróżniają studiów licencjackich i magisterskich. Dlatego do stażu pracy absolwentów obu typów studiów wliczać należy osiem lat z tytułu ukończenia szkoły wyższej, choć magistrowie musieli studiować co najmniej dwa lata dłużej od absolwentów studiów licencjackich.
DO STAŻU PRACY, UPRAWNIAJĄCEGO DO URLOPU, WLICZA SIĘ
- 3 lata - za ukończenie zasadniczej szkoły zawodowej (maksymalnie)
- 4 lata - z tytułu ukończenia średniej szkoły ogólnokształcącej
- 5 lat - za ukończenie średniej szkoły zawodowej (maksymalnie)
- 6 lat - z tytułu ukończenia szkoły policealnej
- 8 lat - za ukończenie szkoły wyższej
Łukasz Guza
Źródło: http://fakty.interia.pl/wiadomosci/prasa/news/ukonczenie-gimnazjum-nie-wplywa-na-wymiar-urlopu,1357473
Konspekt lekcji j.polskiego Kształcenie literackie List do ludożerców
Źródło: http://www.naleniucha.pl/humanities/1923487-konspekt-lekcji-polskiego-kszta%C5%82cenie-literackie/
wtorek, 25 sierpnia 2009
Czy to koniec ciężkich tornistrów wypełnionych podręcznikami?
1 września wejdzie w życie rozporządzenie ministra edukacji narodowej w sprawie bezpiecznych i higienicznych warunków w publicznych i niepublicznych placówkach, zgodnie z którym szkoły podstawowe, gimnazjalne i ponadgimnazjalne będą musiały zorganizować miejsca na podręczniki i szkolne przybory.
- To wcale nie oznacza, że szkoły będą zmuszane do kupowania specjalnych szafek dla uczniów, jak w amerykańskich filmach, ale raczej to, żeby zapewnić miejsca na te podręczniki i przybory szkolne, których uczeń nie musi ze sobą zabierać do domu - powiedziała Szumilas.
Podkreśliła, że rozporządzenie podyktowane jest przede wszystkim troską o najmłodsze dzieci z klas początkowych.
- Trzeba robić wszystko co możliwe, aby zapobiegać wadom postawy, a przecież ciężki tornister, wypełniony podręcznikami i noszony przez najmłodszych uczniów codzienne z domu do szkoły i z powrotem, właśnie może je spowodować - mówiła Szumilas.
Dodała, że MEN już od dłuższego czasu apeluje do nauczycieli i rodziców, aby zwracali uwagę na to, co dzieci wkładają do szkolnych plecaków.
- Dorośli powinni myśleć o tym, żeby planować co dziecko ma wziąć do szkoły, a także w jaki sposób uchronić je przed noszeniem ciężkich rzeczy – mówiła wiceminister.
Szumilas podkreśliła, że nowe rozporządzenie wcale nie musi pociągać za sobą dodatkowych kosztów.
- W tej chwili większość klas ma swoje sale lekcyjne, swoje meble, i można tak je zagospodarować, żeby część przyborów pozostała w tych miejscach, gdzie są. Trzeba je tylko zabezpieczyć i sprawić, żeby były pod ręką - powiedziała wiceminister.
Dodała, że kupowanie szafek nie jest niezbędne, choć przyznała, że to jest bardzo dobre rozwiązanie.
Jak zaznaczyła, w większości szkół podstawowych uczniowie mogą już zostawiać w szkole rzeczy, które są potrzebne na lekcjach, a nie wymagają przenoszenia do domu.
- Takie rozwiązania już tam funkcjonują, także to rozporządzenie nie wprowadza jakiejś rewolucji - powiedziała wiceminister.
Według norm Światowej Organizacji Zdrowia, ciężar tego, co dziecko dźwiga na plecach nie powinien przekraczać 10 proc. jego wagi. Tymczasem kontrole, które organizowały powiatowe stacje sanitarno-epidemiologiczne, pokazały, że ponad 40 proc. dzieci nosi zbyt ciężkie tornistry. We wrześniu Sanepid ma skontrolować wagę szkolnych plecaków.
Źródło: http://ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,39082,wiadomosc.html
www.gry.poszkole.pl
Źródło: http://www.naleniucha.pl/internet-and-technologies/gaming/1921481-www-gry-poszkole-pl/
www.szkolafilmowa.pl
Źródło: http://www.naleniucha.pl/internet-and-technologies/universities-research-institutions/1923013-www-szkolafilmowa-pl/
poniedziałek, 24 sierpnia 2009
Zwiedzający Auschwitz muszą zmienić trasę, by nie przeszkadzać Madonnie
if(typeof isSrd05=="undefined"){NPB("005");}
if (NJB("srodtekst") && typeof isSrd05=="undefined"){document.getElementById("rekSrd05").style.display="block";var isSrd05=true;}Osoby, które będą zwiedzać w tym samym czasie co , będą kierowane na inne trasy, tak aby nie natknąć się na gwiazdę.Menedżer piosenkarki nie chciał powiedzieć, czy Madonna udzieli jakiejkolwiek wypowiedzi po wizycie w muzeum.Według wcześniejszych nieoficjalnych informacji, Madonna miała zamiar odwiedzić po koncercie, 16 sierpnia.Madonna przyjeżdża do Polski, by 15 sierpnia zagrać w ramach światowej trasy koncertowej Sticky&Sweet. Królowa Popu wystąpi na lotnisku Bemowo w Warszawie. (meg)
Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zwiedzajacy-Auschwitz-musza-zmienic-trase-by-nie-przeszkadzac-Madonnie,wid,11399848,wiadomosc.html
www.szkolafilmowa.pl
Źródło: http://www.naleniucha.pl/internet-and-technologies/universities-research-institutions/1923013-www-szkolafilmowa-pl/
Dokument o żydowskiej szkole
Obraz zostanie wyświetlony w ramach obchodów 65. rocznicy likwidacji przez Niemców Litzmannstadt Ghetto. Cztery dni później "Perecowicze" zostaną pokazani w Warszawie.
Reżyserem filmu jest Sławomir Grunberg, muzykę skomponował Joel Dancyger, a jego pomysłodawcą jest aktorka i piosenkarka Gołda Tencer.
Obraz przedstawia historię uczniów żydowskiej szkoły im. I.L. Pereca, która istniała w Łodzi do 1969 roku. Po jej zamknięciu większość z jej wychowanków, w wyniku wydarzeń marcowych, zmuszona była opuścić Polskę. Dla wielu z nich szkoła była jedynym domem, rodziną, której nigdy nie mieli.
Film ukazuje, jak żyło się w dniach poprzedzających wydarzenia Marca "68 i jest opowieścią o niezwykłej wspólnocie, którą zbudowali uczniowie tej żydowskiej szkoły w powojennej Łodzi. Jej absolwenci regularnie spotykają się, aby dzielić się wspomnieniami.
"Więź, która zrodziła się między nami wtedy, ponad czterdzieści lat temu, nigdy nie została zerwana. Chociaż rozproszyliśmy się po całym świecie, do tej pory utrzymujemy ze sobą kontakt, a odległość, która nas dzieli nie jest w stanie wpłynąć na przyjaźń, która nawiązała się w trudnych okolicznościach" - uważa założycielka Fundacji Shalom i producentka filmu Gołda Tencer.
Niezwykła bliskość Perecowiczów zaowocowała odsłonięciem przy ul. Więckowskiego 13 w Łodzi, gdzie mieściła się szkoła, pamiątkowej tablicy z napisem - "Adres ten jest miejscem na mapie pamięci rozrzuconych po świecie byłych uczniów tej szkoły".
"Niestety młodzi mieszkańcy Łodzi nie wiedzą, czym była ta szkoła, dlatego uznałem, że film należy pokazać przede wszystkim tam, żeby pamiętać i żeby przypomnieć. Jest to kawałek historii tej jednej z czterech kultur Łodzi" - mówi reżyser Sławomir Grunberg.
W uroczystej premierze "Perecowiczów" - obok realizatorów i władz Łodzi - udział weźmie także kilkudziesięciu bohaterów obrazu. Pokaz w Łodzi organizują wspólnie Fundacja Shalom i Urząd Miasta Łodzi. 2 września film zostanie także pokazany w Warszawie na Dużej Scenie Teatru Żydowskiego w ramach VI edycji Festiwalu Kultury Żydowskiej - "Warszawa Singera".
Pion śledczy IPN z Łodzi od dwóch lat prowadzi śledztwo w sprawie publicznego nawoływania przez funkcjonariuszy PRL do nienawiści narodowościowej w celu represji wobec obywateli narodowości żydowskiej w latach 1968-1969 w Łodzi. Chodzi o zbrodnię komunistyczną związaną z antysemicką kampanią władz w okresie marca 1968 roku. W jej wyniku wiele osób uznanych za tzw. syjonistów straciło pracę. Z Polski wyemigrowało ok. 20 tysięcy obywateli pochodzenia żydowskiego.
Źródło: http://film.interia.pl/news/dokument-o-zydowskiej-szkole,1352682
sobota, 22 sierpnia 2009
Zwiedzający Auschwitz muszą zmienić trasę, by nie przeszkadzać Madonnie
if(typeof isSrd05=="undefined"){NPB("005");}
if (NJB("srodtekst") && typeof isSrd05=="undefined"){document.getElementById("rekSrd05").style.display="block";var isSrd05=true;}Osoby, które będą zwiedzać w tym samym czasie co , będą kierowane na inne trasy, tak aby nie natknąć się na gwiazdę.Menedżer piosenkarki nie chciał powiedzieć, czy Madonna udzieli jakiejkolwiek wypowiedzi po wizycie w muzeum.Według wcześniejszych nieoficjalnych informacji, Madonna miała zamiar odwiedzić po koncercie, 16 sierpnia.Madonna przyjeżdża do Polski, by 15 sierpnia zagrać w ramach światowej trasy koncertowej Sticky&Sweet. Królowa Popu wystąpi na lotnisku Bemowo w Warszawie. (meg)
Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zwiedzajacy-Auschwitz-musza-zmienic-trase-by-nie-przeszkadzac-Madonnie,wid,11399848,wiadomosc.html
www.szkolafilmowa.pl
Źródło: http://www.naleniucha.pl/internet-and-technologies/universities-research-institutions/1923013-www-szkolafilmowa-pl/
Ile kosztuje szkolna wyprawka?
"Wyposażenie dzieci do szkoły: podręczniki, przybory szkolne, nowe ubrania - to zawsze dużokosztuje. Dlatego rodzice odkładają zakupy szkolne na ostatnia chwilę" - powiedział PAP jeden zesprzedawców.
Najważniejszym wydatkiem rodziców, szykujących dzieci do szkoły, jest zakup podręczników. Zgodnie zprzepisami nauczyciele muszą jeszcze przed wakacjami poinformować uczniów, z jakich podręcznikówbędą się uczyć w następnej klasie.
Jak mówią sprzedawcy, trudno jednoznacznie podać ceny kompletów książek do danej klasy. Książki doIII klasy gimnazjum mogą kosztować, w zależności od wydawnictwa i preferencji szkoły, od 200 do 350zł. Od lat do najdroższych należą podręczniki do nauki języków obcych; jest też ich największywybór.
W większych miastach w antykwariatach i małych sezonowych księgarenkach (często w zaadaptowanychsamochodach dostawczych) można kupić podręczniki używane za 30-50 proc. ceny nowych. Jak powiedziałPAP sprzedawca z jednej z takich księgarenek w Warszawie, podręczniki kupują u niego głównieuczniowie liceów i techników oraz gimnazjaliści.
"Rodzice uczniów szkół podstawowych starają się kupować dzieciom nowe podręczniki. Starszymdzieciakom mniej zależy na tym, by mieć nowe książki, w końcu chodzi o zawartość podręcznika, a nieto, w jakim stanie ma on okładkę" - zaznaczył.
Rodzice, z którymi rozmawiała dziennikarka PAP, zauważyli, że nawet gdyby chcieli kupić wszystkiepodręczniki używane to im by się nie udało. "Do każdej książki jest jeden lub dwa zeszyty ćwiczeń,które uczeń wypełnia w środku. Kosztują one prawie tyle samo, co książki. Komplet nowychpodręczników: książek i ćwiczeń dla córki do VI klasy szkoły podstawowej kosztował mnie 350 zł. 150zł zapłaciłam za same ćwiczenia" - powiedziała jedna z mam.
Ceny przyborów szkolnych są bardzo zróżnicowane. W zwykłych sklepach są często wyższe niż wsupermarketach.
"Od kilku lat kupuję zeszyty w hipermarkecie. Tutaj jest dużo taniej, a muszę ich kupićkilkanaście" - powiedziała PAP spotkana na zakupach licealistka. "Kiedyś te hipermarketowe zeszytybyły takie sobie, teraz to się zmieniło. Jest bardzo duży wybór. Większość zeszytów jest bardzoładna" - dodała jej koleżanka.
Źródło: http://ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,39059,wiadomosc.html
piątek, 21 sierpnia 2009
Ile kosztuje szkolna wyprawka?
"Wyposażenie dzieci do szkoły: podręczniki, przybory szkolne, nowe ubrania - to zawsze dużokosztuje. Dlatego rodzice odkładają zakupy szkolne na ostatnia chwilę" - powiedział PAP jeden zesprzedawców.
Najważniejszym wydatkiem rodziców, szykujących dzieci do szkoły, jest zakup podręczników. Zgodnie zprzepisami nauczyciele muszą jeszcze przed wakacjami poinformować uczniów, z jakich podręcznikówbędą się uczyć w następnej klasie.
Jak mówią sprzedawcy, trudno jednoznacznie podać ceny kompletów książek do danej klasy. Książki doIII klasy gimnazjum mogą kosztować, w zależności od wydawnictwa i preferencji szkoły, od 200 do 350zł. Od lat do najdroższych należą podręczniki do nauki języków obcych; jest też ich największywybór.
W większych miastach w antykwariatach i małych sezonowych księgarenkach (często w zaadaptowanychsamochodach dostawczych) można kupić podręczniki używane za 30-50 proc. ceny nowych. Jak powiedziałPAP sprzedawca z jednej z takich księgarenek w Warszawie, podręczniki kupują u niego głównieuczniowie liceów i techników oraz gimnazjaliści.
"Rodzice uczniów szkół podstawowych starają się kupować dzieciom nowe podręczniki. Starszymdzieciakom mniej zależy na tym, by mieć nowe książki, w końcu chodzi o zawartość podręcznika, a nieto, w jakim stanie ma on okładkę" - zaznaczył.
Rodzice, z którymi rozmawiała dziennikarka PAP, zauważyli, że nawet gdyby chcieli kupić wszystkiepodręczniki używane to im by się nie udało. "Do każdej książki jest jeden lub dwa zeszyty ćwiczeń,które uczeń wypełnia w środku. Kosztują one prawie tyle samo, co książki. Komplet nowychpodręczników: książek i ćwiczeń dla córki do VI klasy szkoły podstawowej kosztował mnie 350 zł. 150zł zapłaciłam za same ćwiczenia" - powiedziała jedna z mam.
Ceny przyborów szkolnych są bardzo zróżnicowane. W zwykłych sklepach są często wyższe niż wsupermarketach.
"Od kilku lat kupuję zeszyty w hipermarkecie. Tutaj jest dużo taniej, a muszę ich kupićkilkanaście" - powiedziała PAP spotkana na zakupach licealistka. "Kiedyś te hipermarketowe zeszytybyły takie sobie, teraz to się zmieniło. Jest bardzo duży wybór. Większość zeszytów jest bardzoładna" - dodała jej koleżanka.
Źródło: http://ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,39059,wiadomosc.html
Zakaz uścisku dłoni w szkole z obawy przed A/H1N1
Zobacz także: Zakaz ma obowiązywać od nowego roku szkolnego, który w Szwecji zaczyna się w połowie sierpnia, do odwołania. Dyrekcja szkoły chce w ten sposób przyczynić się do ograniczenia spodziewanego wzrostu liczby zarażeń wirusem tzw. świńskiej grypy.
if(typeof isSrd05=="undefined"){NPB("005");}
if (NJB("srodtekst") && typeof isSrd05=="undefined"){document.getElementById("rekSrd05").style.display="block";var isSrd05=true;}Jak podaje regionalny portal informacyjny "Dalarnas Tidningar", wśród pedagogów panujeniezrozumienie dla nowego zarządzenia. "Trudno jest wykonywać swoją pracę, kiedy nie można nawet podejść do ucznia" - powiedział cytowany przez portal nauczyciel szóstej klasy.Już wcześniej władze regionu Dalarna opublikowały ogólne zalecenia dotyczące higieny w szkołach w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa A/H1N1. Jednak konkretny sposób wdrożenia wytycznych pozostawiono w gestii poszczególnych placówek. PAP/akl/ ksaj/ ro/
Źródło: http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,Zakaz-uscisku-dloni-w-szkole-z-obawy-przed-AH1N1,wid,11410964,wiadomosc.html
Ile kosztuje szkolna wyprawka?
"Wyposażenie dzieci do szkoły: podręczniki, przybory szkolne, nowe ubrania - to zawsze dużokosztuje. Dlatego rodzice odkładają zakupy szkolne na ostatnia chwilę" - powiedział PAP jeden zesprzedawców.
Najważniejszym wydatkiem rodziców, szykujących dzieci do szkoły, jest zakup podręczników. Zgodnie zprzepisami nauczyciele muszą jeszcze przed wakacjami poinformować uczniów, z jakich podręcznikówbędą się uczyć w następnej klasie.
Jak mówią sprzedawcy, trudno jednoznacznie podać ceny kompletów książek do danej klasy. Książki doIII klasy gimnazjum mogą kosztować, w zależności od wydawnictwa i preferencji szkoły, od 200 do 350zł. Od lat do najdroższych należą podręczniki do nauki języków obcych; jest też ich największywybór.
W większych miastach w antykwariatach i małych sezonowych księgarenkach (często w zaadaptowanychsamochodach dostawczych) można kupić podręczniki używane za 30-50 proc. ceny nowych. Jak powiedziałPAP sprzedawca z jednej z takich księgarenek w Warszawie, podręczniki kupują u niego głównieuczniowie liceów i techników oraz gimnazjaliści.
"Rodzice uczniów szkół podstawowych starają się kupować dzieciom nowe podręczniki. Starszymdzieciakom mniej zależy na tym, by mieć nowe książki, w końcu chodzi o zawartość podręcznika, a nieto, w jakim stanie ma on okładkę" - zaznaczył.
Rodzice, z którymi rozmawiała dziennikarka PAP, zauważyli, że nawet gdyby chcieli kupić wszystkiepodręczniki używane to im by się nie udało. "Do każdej książki jest jeden lub dwa zeszyty ćwiczeń,które uczeń wypełnia w środku. Kosztują one prawie tyle samo, co książki. Komplet nowychpodręczników: książek i ćwiczeń dla córki do VI klasy szkoły podstawowej kosztował mnie 350 zł. 150zł zapłaciłam za same ćwiczenia" - powiedziała jedna z mam.
Ceny przyborów szkolnych są bardzo zróżnicowane. W zwykłych sklepach są często wyższe niż wsupermarketach.
"Od kilku lat kupuję zeszyty w hipermarkecie. Tutaj jest dużo taniej, a muszę ich kupićkilkanaście" - powiedziała PAP spotkana na zakupach licealistka. "Kiedyś te hipermarketowe zeszytybyły takie sobie, teraz to się zmieniło. Jest bardzo duży wybór. Większość zeszytów jest bardzoładna" - dodała jej koleżanka.
Źródło: http://ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,39059,wiadomosc.html
czwartek, 20 sierpnia 2009
www.gry.poszkole.pl
Źródło: http://www.naleniucha.pl/internet-and-technologies/gaming/1921481-www-gry-poszkole-pl/
sztuka - nauka - architektura
CENTRUM SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ ZAMEK UJAZDOWSKI
ul. Jazdów 2, 00-467 Warszawa
/
- -
Otwarcie wystawy: poniedziałek 10 sierpnia, godz. 18.00
Artyści: Janek Simon, Agnieszka Kurant, Oskar Dawicki
Naukowcy: Prof. Andrzej Nowak i Archiwum Niezwykle Rzadkich Zdarzeń, Luc Steels
Architekci: Aleksandra Wasilkowska (współpraca: Michał Piasecki), Yona Friedman, Francois Roche
Kurator: Łukasz Ronduda
oraz:
Teoretyk kultury: Edwin Bendyk; Graficy: Kasia Korczak / Boy Verecken
czynna do 20.09
1 zŹródło: http://kultura.wp.pl/title,sztuka-nauka-architektura,wid,11369239,wiadomosc.html
Dokument o żydowskiej szkole
Obraz zostanie wyświetlony w ramach obchodów 65. rocznicy likwidacji przez Niemców Litzmannstadt Ghetto. Cztery dni później "Perecowicze" zostaną pokazani w Warszawie.
Reżyserem filmu jest Sławomir Grunberg, muzykę skomponował Joel Dancyger, a jego pomysłodawcą jest aktorka i piosenkarka Gołda Tencer.
Obraz przedstawia historię uczniów żydowskiej szkoły im. I.L. Pereca, która istniała w Łodzi do 1969 roku. Po jej zamknięciu większość z jej wychowanków, w wyniku wydarzeń marcowych, zmuszona była opuścić Polskę. Dla wielu z nich szkoła była jedynym domem, rodziną, której nigdy nie mieli.
Film ukazuje, jak żyło się w dniach poprzedzających wydarzenia Marca "68 i jest opowieścią o niezwykłej wspólnocie, którą zbudowali uczniowie tej żydowskiej szkoły w powojennej Łodzi. Jej absolwenci regularnie spotykają się, aby dzielić się wspomnieniami.
"Więź, która zrodziła się między nami wtedy, ponad czterdzieści lat temu, nigdy nie została zerwana. Chociaż rozproszyliśmy się po całym świecie, do tej pory utrzymujemy ze sobą kontakt, a odległość, która nas dzieli nie jest w stanie wpłynąć na przyjaźń, która nawiązała się w trudnych okolicznościach" - uważa założycielka Fundacji Shalom i producentka filmu Gołda Tencer.
Niezwykła bliskość Perecowiczów zaowocowała odsłonięciem przy ul. Więckowskiego 13 w Łodzi, gdzie mieściła się szkoła, pamiątkowej tablicy z napisem - "Adres ten jest miejscem na mapie pamięci rozrzuconych po świecie byłych uczniów tej szkoły".
"Niestety młodzi mieszkańcy Łodzi nie wiedzą, czym była ta szkoła, dlatego uznałem, że film należy pokazać przede wszystkim tam, żeby pamiętać i żeby przypomnieć. Jest to kawałek historii tej jednej z czterech kultur Łodzi" - mówi reżyser Sławomir Grunberg.
W uroczystej premierze "Perecowiczów" - obok realizatorów i władz Łodzi - udział weźmie także kilkudziesięciu bohaterów obrazu. Pokaz w Łodzi organizują wspólnie Fundacja Shalom i Urząd Miasta Łodzi. 2 września film zostanie także pokazany w Warszawie na Dużej Scenie Teatru Żydowskiego w ramach VI edycji Festiwalu Kultury Żydowskiej - "Warszawa Singera".
Pion śledczy IPN z Łodzi od dwóch lat prowadzi śledztwo w sprawie publicznego nawoływania przez funkcjonariuszy PRL do nienawiści narodowościowej w celu represji wobec obywateli narodowości żydowskiej w latach 1968-1969 w Łodzi. Chodzi o zbrodnię komunistyczną związaną z antysemicką kampanią władz w okresie marca 1968 roku. W jej wyniku wiele osób uznanych za tzw. syjonistów straciło pracę. Z Polski wyemigrowało ok. 20 tysięcy obywateli pochodzenia żydowskiego.
Źródło: http://film.interia.pl/news/dokument-o-zydowskiej-szkole,1352682
www.gry.poszkole.pl
Źródło: http://www.naleniucha.pl/internet-and-technologies/gaming/1921481-www-gry-poszkole-pl/
www.gry.poszkole.pl
Źródło: http://www.naleniucha.pl/internet-and-technologies/gaming/1921481-www-gry-poszkole-pl/
sztuka - nauka - architektura
CENTRUM SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ ZAMEK UJAZDOWSKI
ul. Jazdów 2, 00-467 Warszawa
/
- -
Otwarcie wystawy: poniedziałek 10 sierpnia, godz. 18.00
Artyści: Janek Simon, Agnieszka Kurant, Oskar Dawicki
Naukowcy: Prof. Andrzej Nowak i Archiwum Niezwykle Rzadkich Zdarzeń, Luc Steels
Architekci: Aleksandra Wasilkowska (współpraca: Michał Piasecki), Yona Friedman, Francois Roche
Kurator: Łukasz Ronduda
oraz:
Teoretyk kultury: Edwin Bendyk; Graficy: Kasia Korczak / Boy Verecken
czynna do 20.09
1 zŹródło: http://kultura.wp.pl/title,sztuka-nauka-architektura,wid,11369239,wiadomosc.html
środa, 19 sierpnia 2009
Zwiedzający Auschwitz muszą zmienić trasę, by nie przeszkadzać Madonnie
if(typeof isSrd05=="undefined"){NPB("005");}
if (NJB("srodtekst") && typeof isSrd05=="undefined"){document.getElementById("rekSrd05").style.display="block";var isSrd05=true;}Osoby, które będą zwiedzać w tym samym czasie co , będą kierowane na inne trasy, tak aby nie natknąć się na gwiazdę.Menedżer piosenkarki nie chciał powiedzieć, czy Madonna udzieli jakiejkolwiek wypowiedzi po wizycie w muzeum.Według wcześniejszych nieoficjalnych informacji, Madonna miała zamiar odwiedzić po koncercie, 16 sierpnia.Madonna przyjeżdża do Polski, by 15 sierpnia zagrać w ramach światowej trasy koncertowej Sticky&Sweet. Królowa Popu wystąpi na lotnisku Bemowo w Warszawie. (meg)
Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zwiedzajacy-Auschwitz-musza-zmienic-trase-by-nie-przeszkadzac-Madonnie,wid,11399848,wiadomosc.html
Ile kosztuje szkolna wyprawka?
"Wyposażenie dzieci do szkoły: podręczniki, przybory szkolne, nowe ubrania - to zawsze dużokosztuje. Dlatego rodzice odkładają zakupy szkolne na ostatnia chwilę" - powiedział PAP jeden zesprzedawców.
Najważniejszym wydatkiem rodziców, szykujących dzieci do szkoły, jest zakup podręczników. Zgodnie zprzepisami nauczyciele muszą jeszcze przed wakacjami poinformować uczniów, z jakich podręcznikówbędą się uczyć w następnej klasie.
Jak mówią sprzedawcy, trudno jednoznacznie podać ceny kompletów książek do danej klasy. Książki doIII klasy gimnazjum mogą kosztować, w zależności od wydawnictwa i preferencji szkoły, od 200 do 350zł. Od lat do najdroższych należą podręczniki do nauki języków obcych; jest też ich największywybór.
W większych miastach w antykwariatach i małych sezonowych księgarenkach (często w zaadaptowanychsamochodach dostawczych) można kupić podręczniki używane za 30-50 proc. ceny nowych. Jak powiedziałPAP sprzedawca z jednej z takich księgarenek w Warszawie, podręczniki kupują u niego głównieuczniowie liceów i techników oraz gimnazjaliści.
"Rodzice uczniów szkół podstawowych starają się kupować dzieciom nowe podręczniki. Starszymdzieciakom mniej zależy na tym, by mieć nowe książki, w końcu chodzi o zawartość podręcznika, a nieto, w jakim stanie ma on okładkę" - zaznaczył.
Rodzice, z którymi rozmawiała dziennikarka PAP, zauważyli, że nawet gdyby chcieli kupić wszystkiepodręczniki używane to im by się nie udało. "Do każdej książki jest jeden lub dwa zeszyty ćwiczeń,które uczeń wypełnia w środku. Kosztują one prawie tyle samo, co książki. Komplet nowychpodręczników: książek i ćwiczeń dla córki do VI klasy szkoły podstawowej kosztował mnie 350 zł. 150zł zapłaciłam za same ćwiczenia" - powiedziała jedna z mam.
Ceny przyborów szkolnych są bardzo zróżnicowane. W zwykłych sklepach są często wyższe niż wsupermarketach.
"Od kilku lat kupuję zeszyty w hipermarkecie. Tutaj jest dużo taniej, a muszę ich kupićkilkanaście" - powiedziała PAP spotkana na zakupach licealistka. "Kiedyś te hipermarketowe zeszytybyły takie sobie, teraz to się zmieniło. Jest bardzo duży wybór. Większość zeszytów jest bardzoładna" - dodała jej koleżanka.
Źródło: http://ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,39059,wiadomosc.html
Dokument o żydowskiej szkole
Obraz zostanie wyświetlony w ramach obchodów 65. rocznicy likwidacji przez Niemców Litzmannstadt Ghetto. Cztery dni później "Perecowicze" zostaną pokazani w Warszawie.
Reżyserem filmu jest Sławomir Grunberg, muzykę skomponował Joel Dancyger, a jego pomysłodawcą jest aktorka i piosenkarka Gołda Tencer.
Obraz przedstawia historię uczniów żydowskiej szkoły im. I.L. Pereca, która istniała w Łodzi do 1969 roku. Po jej zamknięciu większość z jej wychowanków, w wyniku wydarzeń marcowych, zmuszona była opuścić Polskę. Dla wielu z nich szkoła była jedynym domem, rodziną, której nigdy nie mieli.
Film ukazuje, jak żyło się w dniach poprzedzających wydarzenia Marca "68 i jest opowieścią o niezwykłej wspólnocie, którą zbudowali uczniowie tej żydowskiej szkoły w powojennej Łodzi. Jej absolwenci regularnie spotykają się, aby dzielić się wspomnieniami.
"Więź, która zrodziła się między nami wtedy, ponad czterdzieści lat temu, nigdy nie została zerwana. Chociaż rozproszyliśmy się po całym świecie, do tej pory utrzymujemy ze sobą kontakt, a odległość, która nas dzieli nie jest w stanie wpłynąć na przyjaźń, która nawiązała się w trudnych okolicznościach" - uważa założycielka Fundacji Shalom i producentka filmu Gołda Tencer.
Niezwykła bliskość Perecowiczów zaowocowała odsłonięciem przy ul. Więckowskiego 13 w Łodzi, gdzie mieściła się szkoła, pamiątkowej tablicy z napisem - "Adres ten jest miejscem na mapie pamięci rozrzuconych po świecie byłych uczniów tej szkoły".
"Niestety młodzi mieszkańcy Łodzi nie wiedzą, czym była ta szkoła, dlatego uznałem, że film należy pokazać przede wszystkim tam, żeby pamiętać i żeby przypomnieć. Jest to kawałek historii tej jednej z czterech kultur Łodzi" - mówi reżyser Sławomir Grunberg.
W uroczystej premierze "Perecowiczów" - obok realizatorów i władz Łodzi - udział weźmie także kilkudziesięciu bohaterów obrazu. Pokaz w Łodzi organizują wspólnie Fundacja Shalom i Urząd Miasta Łodzi. 2 września film zostanie także pokazany w Warszawie na Dużej Scenie Teatru Żydowskiego w ramach VI edycji Festiwalu Kultury Żydowskiej - "Warszawa Singera".
Pion śledczy IPN z Łodzi od dwóch lat prowadzi śledztwo w sprawie publicznego nawoływania przez funkcjonariuszy PRL do nienawiści narodowościowej w celu represji wobec obywateli narodowości żydowskiej w latach 1968-1969 w Łodzi. Chodzi o zbrodnię komunistyczną związaną z antysemicką kampanią władz w okresie marca 1968 roku. W jej wyniku wiele osób uznanych za tzw. syjonistów straciło pracę. Z Polski wyemigrowało ok. 20 tysięcy obywateli pochodzenia żydowskiego.
Źródło: http://film.interia.pl/news/dokument-o-zydowskiej-szkole,1352682
poniedziałek, 10 sierpnia 2009
podręcznik wymowy niemieckiej
Podręcznik Wymowy Niemieckiej
Podręcznik wymowy niemieckiej - Morciniec Norbert Prędota Stanisław![]()
Podręcznik wymowy niemieckiej - Morciniec Norbert, Prędota Stanisław![]()
podręcznik wymowy niemieckiej
Studia z filozofii niemieckiej 4![]()
(e) Materiał wyrazowo-obrazkowy do utrwalania poprawnej wymowy głosek ś, ź, ć, dź
Świat lektur 2 Wybór kart pracy dla klasy II - Gierat Wiesława
Prezentowane karty przeznaczone są dla uczniów klasy II szkoły podstawowej oraz nauczycieli nauczania zintegrowanego.
Zawierają materiały ćwiczeniowe do pracy dydaktyczno-wychowawczej nauczyciela podczas opracowywania lektur przewidzianych programem realizacji w klasie II. Różnorodność prezentowanych ćwiczeń przybliża treść omawianych lektur, sprawdzając rozumienie oraz zapamiętanie wydarzeń przeczytanego tekstu.
Materiał ten, umiejętnie wykorzystany przez nauczyciela, może stać się pomocą w codziennej pracy twórczej z uczniami, poszerzając tym samym zainteresowania czytelnicze uczniów w młodszym wieku szkolnym.
czwartek, 6 sierpnia 2009
dieta south beach
Dieta South Beach
Dieta South Beach - Agatston Arthur![]()
Dieta South Beach turbo - Agatston Arthur, Signorile Joseph![]()
Dieta south beach - Agatston Arthur![]()
dieta south beach
Dieta South Beach Program dla serca - Agatston Arthur![]()
Apteka Edgara Caycego - Łatak Jerzy M.
Wiadomo już, że Edgar Cayce prostymi homeopatycznymi środkami i odpowiednią dietą potrafił skutecznie leczyć niemal wszystkie choroby, również te uznane powszechnie za nieuleczalne.
Książka posłuży w poszerzeniu znanych nam już możliwości leczniczych, w profilaktyce zdrowotnej i poprawieniu samopoczucia.